Coraz więcej osób mówi dziś: „nic mi nie jest, ale nie mam już siły”. Śpią, jedzą, funkcjonują – a jednak zmęczenie nie mija. To nie lenistwo ani brak motywacji. To często układ nerwowy w trybie przetrwania.
Gdy przez długi czas żyjemy w napięciu, ciało nie wraca do stanu regeneracji. Nawet w nocy. Nawet na urlopie. Układ nerwowy pozostaje w gotowości – jakby cały czas „czekał na coś złego”. Z perspektywy pracy z ciałem widać to bardzo wyraźnie: sztywność karku, płytki oddech, problemy trawienne, rozdrażnienie, spadek odporności.
Regeneracja w takim stanie nie polega na mobilizowaniu się, tylko na stopniowym przywracaniu poczucia bezpieczeństwa w ciele. Czasem zaczyna się od bardzo prostych rzeczy: regularności, ciepła, spowolnienia, bycia w jednym miejscu zamiast ciągłego „dalej”. Zmęczenie bywa pierwszym sygnałem, że organizm nie chce już dłużej funkcjonować w trybie alarmowym. I warto go posłuchać.
Bardzo często spotykam osoby, które mówią: „Na urlopie też nie potrafię odpocząć” albo „Niby wszystko jest w porządku, ale cały czas jestem napięta”.
W takich sytuacjach nie pracujemy nad „motywacją” ani nad zwiększaniem aktywności. Pierwszym krokiem jest przywrócenie ciału poczucia bezpieczeństwa: spowolnienie, ugruntowanie, regularność i redukcja bodźców. Dopiero gdy układ nerwowy zaczyna opuszczać tryb alarmowy, pojawia się realna regeneracja. Nie dlatego, że ktoś „bardziej się stara”, ale dlatego, że ciało przestaje być w gotowości.
Co się dzieje, gdy układ nerwowy pozostaje w trybie alarmowym?
Długotrwałe funkcjonowanie w stanie pobudzenia układu nerwowego nie jest obojętne dla zdrowia. Badania pokazują, że przewlekła aktywacja osi stresu (układ współczulny + kortyzol) prowadzi do realnych, mierzalnych zmian w organizmie. Do najczęstszych konsekwencji należą:
– zaburzenia snu i rytmu dobowego,
– obniżenie odporności i częstsze infekcje,
– nadciśnienie i zaburzenia pracy serca,
– problemy z koncentracją i pamięcią,
– zwiększone ryzyko depresji i zaburzeń lękowych.
Układ nerwowy nie został zaprojektowany do ciągłej gotowości. Jeśli nie otrzymuje sygnałów bezpieczeństwa i regulacji, organizm zaczyna funkcjonować w trybie zużycia, a nie regeneracji. Regulacja układu nerwowego nie jest luksusem. Jest warunkiem zachowania zdrowia psychicznego i fizycznego.